Kochamy samochody
0 Udostępnień

Detailing samochodów staje się coraz bardziej popularny. Nic dziwnego, bo to szybki i relatywnie łatwy sposób na to, by auto zaczęło o wiele lepiej wyglądać i cieszyć kierowcę. Oto podstawowe czynności, które warto wykonać.

Moda na detailing dotarła do Polski dość niedawno – ledwie kilka lat temu. Od tamtej pory nowe zakłady zajmujące się dbaniem o lakier samochodowy wyrastają jak grzyby po deszczu. Coraz więcej kierowców chce zadbać o wygląd auta, albo powierzając go w ręce specjalistów albo decydując się na spędzenie któregoś sobotniego poranka na podwórku z gąbką, glinką czy woskiem. Warto, bo efekty potrafią zachwycić, nawet jeśli na co dzień poruszamy się „rozsądnym” samochodem, który nie należy do segmentu efektownych aut sportowych lub luksusowych.

Podstawy detailingu – co warto wiedzieć?

Na zgłębienie wszystkich tajników detailingu potrzeba wielu miesięcy… albo i wielu lat. Dyskusje na temat prawidłowej techniki na forach internetowych nie mają końca, a rozprawy o odpowiednim sprzęcie, chemii i akcesoriach mogą skończyć się kłótniami. Dlatego w tym tekście przedstawimy podstawy: ABC detailingu, czyli wszystko to, co powinien wiedzieć kierowca chętny na poświęcenie odrobiny czasu swojemu autu. Zaczynamy od najważniejszej czynności.

Na początek: mycie!

Detailing- pierwszy etap: mycie

Dokładne umycie samochodu to podstawowa czynność związana z detailingiem i ogólnie z dbaniem o stan lakieru auta. Ważne! Zapomnij o wizytach na myjniach automatycznych. Owszem, takie mycie jest szybkie i wygodne, bo nie wymaga wysiłku, ale szczoty rysują lakier. Szczególnie mocno cierpią z tego powodu nowsze auta z cienkimi lakierami wodnymi. Im ciemniejszy, tym bardziej widać rysy.

Wizyta na myjni bezdotykowej czasami bywa dobrym uzupełnieniem dbania o lakier, ale trzeba robić to z głową i niezbyt często. Tak naprawdę, „bezdotyk” powinien służyć tylko do spłukiwania brudu czystą wodą. Gdzie w takim razie myć auto? Na myjni ręcznej, choć też nie na każdej. Ważne, by pracownicy znali się na rzeczy, stosowali odpowiednie (łagodne dla lakieru) specyfiki i… używali dwóch wiader. Mycie na dwa wiadra to podstawa detailingu. Zamiast jechać na myjnię, możesz zrobić to też na własnym podwórku.

O co chodzi? Potrzebne będą dwa wiadra z separatorami brudu, szampon (nie używaj płynu do naczyń ani żadnych tego typu „domowych” specyfików), a także rękawica do mycia aut. Jedno wiadro służy do spłukiwania brudu, a w drugim – „czystym” zanurza się następnie rękawicę. Dzięki temu nie rozciera się zabrudzeń na karoserii.

O czym jeszcze warto pamiętać? Pracę usprawni myjka ciśnieniowa. Mycie auta musi być przeprowadzane w cieniu. Dobrze byłoby też mieć osobną rękawicę do mycia progów, nadkoli i innych bardziej brudnych miejsc.

Poza samym procesem detailingu, mycie auta jest także ważnym aspektem jego konserwacji. Więcej o tym i innych czynnikach, dzięki którym można ograniczyć spadek wartości auta, przeczytacie tutaj.

Warto pomyśleć nad dekontaminacją lakieru

Pod tym skomplikowanym określeniem kryje się usuwanie z karoserii stałych zanieczyszczeń, takich jak resztki zaschniętego asfaltu, zanieczyszczeń metalicznych, owadów, smoły czy żywicy. Najpierw dobrze jest zrobić to z użyciem specjalnych środków oczyszczających (czyli mocniejszych niż „zwykły” szampon). Następnie można przejść do glinkowania.

Jak wygląda taki proces? Trzeba rozrobić glinkę w dłoniach, położyć specjalny lubrykant na glinkowany element, a potem pocierać glinką – niezbyt mocno, bez zbytniego użycia siły. Glinka powinna przejeżdżać po lakierze bez oporu.

Gotowe? Czas na spłukanie wszystkich środków i pozostałości

Detailing - po myciu auto należy dokładnie spłukać

To tak zwane mycie zasadnicze. Po tym etapie, wiele aut będzie już zachwycało lakierem, który odzyskał sporo blasku i uroku. Porządne mycie i usuwanie większych zabrudzeń nie zaszkodzi właściwie żadnemu autu. Nie jest bardzo drogie (mycie: od 25 złotych, glinkowanie od 100 zł w specjalnych zakładach), poprawia wygląd wozu i dobrze wpływa na kondycję lakieru.

Do takiego „podstawowego” pakietu warto dodać też dokładne wyczyszczenie specjalnymi środkami felg (pięknie umyty lakier „nie wybrzmi” przy brudnych kołach) i nabłyszczanie plastików.

Kolejny etap to korekcja lakieru

Kto powinien decydować się na polerowanie nadwozia swojego auta? Specjaliści od detailingu przyznają, że tego typu operacje wykonuje się nawet w autach, które dopiero wyjechały z salonu, bo nawet one mają mikrorysy powstałe np. podczas transportu czy w czasie gdy auto stało u dealera. Zalety polerowania docenią też posiadacze samochodów używanych, w których dopiero po takim zabiegu „wróci” dawny kolor. Przez lata lakier może naprawdę mocno wyblaknąć, a dobre polerowanie usunie też sporo niewielkich rys od gałęzi, suwaków czy nawet wspomnianych szczot z myjni automatycznej.

W sprzedaży są gotowe zestawy do „polerki”, a Internet jest pełen poradników, jak zrobić to z użyciem domowej wiertarki. Można próbować, ale w przypadku aut o większej wartości lepiej zdać się na usługi profesjonalistów. Pozwoli to na uniknięcie ryzyka porysowania lakieru. Ceny tego typu usługi wynoszą od 300 zł w przypadku małych miejskich samochodów, jednak większych rozmiarów kombi lub SUV znacznie podniesie koszt usługi.

Warto pomyśleć też o nałożeniu wosku na lakier

Ostatnim etapem detailingu jest nałożenie powłoki woskowej lub ceramicznej

Zabezpieczenie lakieru to ważna rzecz. Taniej i łatwiej będzie nałożyć wosk. Po takim zabiegu, auto będzie się mniej brudzić, a zanieczyszczenia będzie się dało spłukać wodą, np. na myjni bezdotykowej. To spora oszczędność czasu, poza tym przyjemniej jest mieć prawie zawsze czyste auto.

Wosk (jego nałożenie kosztuje w zakładzie ok. 150 zł) starcza na ok. trzy miesiące, jeśli mówimy o wosku naturalnym. Produkt syntetyczny spełnia swoją rolę przez ok. 8 miesięcy, a najtańsze produkty „zawierające wosk” przestaną chronić lakier już po kilku tygodniach.

Co zrobić, jeśli ktoś dłużej chciałby cieszyć się autem, którego „nie ima” się brud? Wtedy musi pomyśleć o powłoce ceramicznej. Koszt takiej usługi jest większy (wynosi nawet ponad 1000 zł), ale trwałość takiej ochrony to nawet dwa lata. Uwaga: ceramice szkodzi używanie niewłaściwych szamponów albo ostrej chemii z myjni bezdotykowych. Lepiej spłukiwać karoserię wodą.

Czy można nałożyć wosk samemu? Owszem, ale wymaga to… sporej krzepy i nie dla każdego okaże się łatwe. Jeszcze trudniejsze jest nałożenie powłoki ceramicznej, zwłaszcza że wcześniej trzeba odpowiednio przygotować do tego lakier, a potem utwardzić powłokę specjalnymi lampami. Lepiej oddać auto w ręce profesjonalistów. Dobrze wykonana usługa zajmuje nawet dwa dni.

Tak wyglądają podstawy auto detailingu

Oczywiście, czynności poprawiających wygląd auta i komfort jego użytkowania, jest więcej. Dość prosta do samodzielnej aplikacji i niedroga (kilkanaście-kilkadziesiąt złotych) jest „niewidzialna wycieraczka”, czyli chemiczna powłoka nakładana najczęściej na przednią szybę, która sprawia, że krople wody szybko z niej spływają, a podczas jazdy w deszczu praktycznie nie trzeba używać wycieraczek.

Istnieją też specjalne środki do konserwacji opon, a detailing wnętrza zasługuje na osobny artykuł. Dostępne na rynku szampony, spraye do plastików czy nawet zapachy, mogłyby zająć wszystkie półki w niejednym supermarkecie. Dobranie odpowiednich narzędzi zależy jednak przede wszystkim od materiału, z którego została wykonana tapicerka.

Za kompleksowy detailing, odświeżenie i konserwację lakieru i dokładne „zajęcie się” wnętrzem, trzeba w renomowanym zakładzie zapłacić nawet kilka tysięcy złotych. Zwykle warto, bo auto po wyjechaniu na drogi wygląda jak… milion dolarów!

Chcesz cieszyć autem „jak z salonu”? Wybierz wymarzony egzemplarz w Spotawheel, gdzie każdy samochód objęty jest serwisem przedsprzedażowym oraz podstawowym pakietem detailingu!

0 Udostępnień
Paweł