Porady
0 Udostępnień

Zima to trudny czas dla kierowców. Nie tylko łatwiej wtedy o usterkę auta, ale i samo prowadzenie samochodu staje się trudniejsze. O czym pamiętać i jakie techniki jazdy stosować, by jeździć bezpiecznie i efektywnie?

Śnieg i lód na drogach to warunki, które cieszą przede wszystkim tych, którzy… oglądają je na zdjęciach. Białe drogi wyglądają malowniczo, ale kierowcom sprawiają przede wszystkim problemy. Chociaż – gdy są białe, wcale nie jest najgorzej. Największą zmorą kierowców zimą jest tak zwany czarny lód. Nie widać go, a z łatwością można stracić na nim przyczepność!

Jazda zimą jest trudniejsza niż w inne pory roku

Śliskie, zaśnieżone trasy powodują, że samochody inaczej przyspieszają, skręcają i hamują. Trzeba zachować zwiększoną ostrożność i wszystko robić… trochę wolniej. No, prawie wszystko – bo gdy wydarzy się poślizg, wymagana jest szybka reakcja i odpowiednia kontra kierownicą!

ABC zimowej jazdy

Jazda zimą

Najważniejsze, o czym musisz pamiętać, gdy za oknem robi się coraz chłodniej, a noce stają się dłuższe, to odpowiednie przysposobienie samochodu. Jak przygotować się do zimowych warunków i nie dać się zaskoczyć? Wyjaśniliśmy w jednym z poprzednich wpisów.

Absolutną podstawą jest zakup dobrej jakości opon. Jeśli jeździsz głównie po mieście, a twój samochód nie ma zbyt dużej mocy, możesz przemyśleć zakup opon wielosezonowych. Pamiętaj jednak, że w głębokim, kopnym śniegu nie poradzą sobie tak dobrze, jak typowe zimówki. Najważniejsze, by ogumienie było nowe i dobrej jakości, najlepiej markowe.

Jeśli masz mocniejsze auto lub po prostu zdarza ci się jeździć w trasy za miasto – nie wspominając nawet o terenach górskich – zainwestuj w porządne opony zimowe.

Oprócz tego, przygotuj auto pod kątem odpowiedniego stanu technicznego, ustawienia geometrii zawieszenia, płynów eksploatacyjnych czy nawet… wlania odpowiedniego, zimowego płynu do spryskiwaczy. Ważna jest czystość szyb (pamiętaj o dokładnym skrobaniu lodu i odśnieżaniu całego auta, również dachu!). Gotowe? To jedziemy!

Jak jeździć zimą?

Technika jazdy zimowej nieco różni się w zależności od tego, czy mówimy o aucie z napędem na przód (FWD, front wheel drive, np. Fiat Tipo czy Toyota Corolla), na tył (RWD, rear wheel drive, np. BMW serii 3 czy Mercedes klasy E) czy na cztery koła (AWD, all wheel drive, np. Audi Q5 Quattro czy VW Passat 4Motion).

W aucie z napędem na przód podczas zbyt szybkiego wjazdu w oblodzony zakręt najpewniej wystąpi podsterowność. To oznacza, że wóz będzie wyjeżdżał z zakrętu przodem, na jego zewnętrzną stronę. Co wtedy robić? Przede wszystkim, warto zachować spokój i podziałać trochę wbrew odruchom. Zamiast odruchowo walczyć z kierownicą i ją dokręcać, spróbujmy odkręcić ją lekko w przeciwną stronę niż kierunek zakrętu. Powinno pomóc – przednie koła odzyskają przyczepność i samochód zacznie jechać tam, gdzie chcemy.

W aucie z napędem na tył o wiele bardziej prawdopodobna jest nadsterowność. To popularne „stawanie bokiem”. Niektórzy mówią też, że w takiej sytuacji „tył próbuje wyprzedzić przód”. Jak się wówczas zachować? Podstawa to szybka – ale nie gwałtowna i pozbawiona nerwowości – kontra kierownicą. Czasami pomaga też delikatne zahamowanie lub dodanie gazu – w zależności od tego, co spowodowało poślizg. Jeśli było to gwałtowne ujęcie pedału przyspieszenia, należy zastosować drugi z wspomnianych sposobów.

Czy należy się bać napędu na tył zimą?

Problemy zimą

„Napęd na tył jest niebezpieczny zimą” – głosi popularna opinia. Czy jest zgodna z prawdą? Tego typu zdania są wygłaszane zwykle przez osoby, które albo mają doświadczenia z bardzo starymi, albo zaniedbanymi autami RWD. Albo z jednymi i drugimi.

Owszem – skłonności tego typu samochodów do nadsterowności mogą zaskoczyć niedoświadczonego kierowcę. Spektakularne wypadki z kronik policyjnych to jednak zwykle kwestia zwykłej brawury, do której wiele niedrogich, mocnych aut z napędem na tył prowokuje.

Podczas normalnej, spokojnej jazdy tego typu samochód nie powinien zaskakiwać żadnymi niespodziewanymi zachowaniami – ale tylko pod warunkiem, że jest w dobrym stanie technicznym. To właśnie w RWD jakość opon zimowych jest szczególnie ważna. Muszą mieć odpowiednią głębokość bieżnika. Ważny jest też stan amortyzatorów i całego zawieszenia. Zadbajmy o czujnik ABS (gdy jest uszkodzony, mogą nie działać systemy stabilizujące tor jazdy).

W nowoczesnym, utrzymanym w odpowiednim stanie samochodzie z napędem na tył, nic złego nie powinno się wydarzyć. Systemy takie jak kontrola trakcji czy ESP na bieżąco chronią kierowcę – na tyle, że wielu może się nawet nie zorientować, że siedzą w aucie RWD. Podstawa to zachowanie zdrowego rozsądku – bo nawet najlepsi elektroniczni asystenci nie pomogą, gdy prędkość będzie zbyt wielka. No i jeszcze jedno – zdaniem wielu kierowców, kontra kierownicą przy „tylnonapędowym” poślizgu przychodzi bardziej naturalnie niż reakcja na poślizg w aucie FWD.

Jedno jest pewne – auta RWD nie są mistrzami ruszania w głębokim śniegu

Takim samochodem zwykle odrobinę łatwiej się zakopać i trudniej wjechać pod oblodzoną górkę. Wynika to z charakterystyki napędu i rozłożenia masy w aucie. Na ratunek przychodzi technologia w postaci napędu na cztery koła!

Samochody AWD robią w ostatnich latach zawrotną karierę na rynku. Napęd na cztery koła, niegdyś kojarzony tylko z terenówkami, teraz staje się już codziennością nie tylko w zwykłych kombi czy sedanach, ale także w modnych, bulwarowych crossoverach. Zalety są oczywiste – pewność na każdej nawierzchni i w każdych warunkach, bezpieczeństwo, szybszy start z miejsca. Wady? Nieco wyższe spalanie i wyższe koszty obsługi serwisowej. Ale nabywcy są w stanie się z tym pogodzić.

Jak napęd AWD wypada zimą?

Mother with daughter sitting in car in winter Free Photo

Ile samochodów, tyle rodzajów napędu. Są stałe, dołączane automatycznie lub ręcznie… tak czy inaczej, sprawne AWD rzeczywiście oferuje najlepszą trakcję na śniegu i lodzie. Czy takiemu autu bliżej do charakterystyki auta FWD czy RWD? To także zależy od konkretnego modelu – dokładniej, od tego czy wyjściowo, w innych wersjach miał napęd na przód czy na tył i jak rozwiązany jest w nim rozkład masy i momentu obrotowego.

Najbardziej pożądany typ napędu to stały, w którym moment obrotowy rozdzielany jest między osiami w stosunku 50:50. Takie auta sprawiają wrażenie, że jeżdżą „jak przyklejone” i doskonale startują z miejsca, podczas gdy konkurenci – nawet o wiele większej mocy, ale z innym napędem – jeszcze bezradnie buksują kołami.

Użytkując tego typu wóz, trzeba pamiętać o tym, że wszystkie opony w aucie muszą być tego samego typu, a nawet mieć tę samą głębokość bieżnika. Słowem – muszą być identyczne, w przeciwnym razie grozi to powstaniem naprężeń w układzie napędowym i usterkami. Jeśli zniszczy się jedna opona, niestety – trzeba kupić wszystkie nowe.

Najważniejsze jest jednak coś innego

Dobry samochód AWD może być w pewnych sytuacjach… bardziej niebezpieczny od aut z pozostałym typem napędu. Dlaczego? To proste – takie auto oferuje tak dobrą trakcję, że można się po prostu zapomnieć i rozpędzić na śniegu i lodzie znacznie ponad granicę zdrowego rozsądku. Niestety, o ile „czteronapęd” wygrywa w kwestii ruszania i skręcania, o tyle droga hamowania przy wszystkich typach napędu jest taka sama! Koniecznie miejcie to na uwadze!

Podsumowując…

…typ napędu jest ważny i dobrze znać różnice między nimi, ale nic nie zastąpi zdrowego rozsądku. Na śniegu i lodzie jeździ się wolniej, nie wykonuje się gwałtownych manewrów, wcześniej się hamuje i pamięta się o możliwej zwłoce przy ruszaniu. No i jeszcze raz – pamiętajcie o dobrych oponach i o tym, by auto było zadbane!
Szukasz samochodu używanego w świetnym stanie? Sprawdź ofertę Spotawheel. Mamy auta z każdym typem napędu – zależnie od tego, co wolisz i czego potrzebujesz!

0 Udostępnień
Paweł