Jak to zrobić
Czas pandemii to czas wielu wyzwań. Jednym z nich jest właściwe utrzymanie samochodu, który zapewne jeździ trochę mniej niż zwykle.

Trwająca już od wielu miesięcy pandemia koronawirusa sprawiła, że wiele osób musi się zmierzyć z zupełnie nowymi wyzwaniami. Praca zdalna to coś, co niektórzy uwielbiają i trudno im sobie wyobrazić powrót do biura. Inni jej nie znoszą i zupełnie nie mogą się skupić w domu. Trzeba przyznać, że są tu i plusy (takie jak oszczędzanie czasu na dojazdach) i minusy (zwłaszcza jeśli dzieci mają w tym samym czasie lekcje zdalne).

Co pandemia oznacza dla twojego samochodu? Całkiem możliwe, że ma on ostatnio o wiele mniej „pracy”. Home office oznacza brak dojazdów do biura. W czasie pandemii ograniczone są też wyjazdy np. do restauracji, weekendowe wypady za miasto czy urlopy w dalekich stronach. Właściwie, według prawa dozwolone są tylko wyjazdy służbowe.

Jeszcze inną sprawą są osoby, które znalazły się na kwarantannie lub zachorowały. Wtedy po prostu nie mogą jeździć samochodem.

Tymczasem długi postój samochodu może mu zaszkodzić

korki
W trakcie pandemii coraz mniej czasu spędzamy w korkach

To normalne, że jeśli nie potrzebujesz samochodu, czeka go długi postój. W przypadku zarażenia się koronawirusem czy kwarantanny nie każdy ma okazję odpowiednio przygotować auto do postoju (taki komfort mają głównie osoby mieszkające w domach jednorodzinnych). Ale poniższe porady na pewno przydadzą się osobom, które z powodu pracy w domu zwyczajnie nie potrzebują samochodu.

Przygotowanie auta do długiego postoju

Umycie samochodu to jedna z podstawowych czynności przed dłuższym postojem

Cały proces zacznijmy od wizyty na myjni. Warto dokładnie spłukać samochód z zabrudzeń. Usuń ptasie odchody, które mają bardzo destrukcyjny wpływ na lakier. Opłucz – zwłaszcza przy obecnej pogodzie i porze roku – podwozie, bo nawet gdy mróz nie pojawia się zbyt często, drogowcy „lubią” używać soli, a to wpływa na korozję.
Po drodze z myjni warto odwiedzić stację benzynową i zatankować do pełna. To może się wydawać nierozsądne („po co blokować sporą kwotę pieniędzy na paliwo, skoro i tak nie będę go zużywać?”), ale wypełnienie zbiornika paliwa zabezpieczy go przed wytwarzaniem się pary wodnej. 

Długi postój a opony

opony
Zadbajmy o opony, możemy uniknąć przykrej niespodzianki po długim postoju

Opony „nie lubią” długiego stania, bo mogą się wtedy odkształcić. Źle działają na nie również wszelkie plamy pochodzące z oleju czy innych płynów eksploatacyjnych, znajdujące się na nawierzchni.

Jak uniknąć odkształceń? Najlepiej napompować opony do maksymalnej wartości, o której wspomina producent. Niektórzy radzą, by przekroczyć tę wartość o ok. 0,5 bara. Dobrym sposobem jest też okresowe przetaczanie auta, by nie stało non stop w tej samej pozycji.

Długi postój samochodu: pamiętaj jeszcze o innych kwestiach

parking
Parkowanie auta na ulicy może nie być dobrym pomysłem

Jedną z najważniejszych jest wybór właściwego miejsca tego postoju. Oczywiście najlepszy jest własny garaż, ewentualnie miejsce postojowe w garażu podziemnym. W takiej sytuacji warto sprawdzić, czy na samochód nic nie cieknie.

Kwestia wyboru miejsca na publicznym parkingu jest trudniejsza. Unikajmy stawania na krawężniku (lepiej by było płasko) i pod drzewem, bo ptasie odchody i soki z drzewa mogą uszkodzić lakier – nie mówiąc o uszkodzeniach, które może w takim wypadku przynieść wichura. Upewnijmy się też, czy miejsce, które wybraliśmy… na pewno jest legalne. Długi postój samochodu na parkingu policyjnym może być bardzo kosztowny, no i tam raczej nikt nie będzie o nasz wóz dbać, wykorzystując opisane tu wskazówki.

Długi postój samochodu a akumulator

akumulator
Odłączmy akumulator, jeżeli istnieje taka możliwość

Najważniejsza kwestia, która przychodzi kierowcom do głowy, gdy myślą o dłuższym urlopie od samochodu, to akumulator. Słusznie. Niejeden właściciel auta mocno się na nim zawiódł, gdy po kilku tygodniach akurat musiał gdzieś pojechać, ale wóz nie miał ochoty odpalić. Zwykle odpowiedzialność za to ponosi właśnie „bateria”. Dlaczego się rozładowuje podczas postoju? To normalne, że wyposażenie elektroniczne pojazdu zużywa prąd. Auto potrzebuje go m.in. na podtrzymanie działanie zegarka czy pamięci systemów multimedialnych. Im bardziej zaawansowany technologicznie wóz, tym więcej takich odbiorników w nim działa. A im starszy akumulator i bardziej zużyta instalacja, tym na krócej wystarcza.
Długi postój samochodu może nie tylko rozładować akumulator, ale i go zupełnie zniszczyć. Między innymi ze względu na możliwe zasiarczenie baterii, po kilku tygodniach może się okazać, że żadne sposoby odpalania „z kabli” nie działają i jedyne, co będzie skuteczne to wizyta w sklepie z częściami samochodowymi. Wiadomo, że każdy wolałby uniknąć takiego wydatku.

Najlepiej byłoby oczywiście co jakiś czas odpalić silnik, albo nawet się przejechać, by akumulator sam się doładował. Co ważne, podczas postoju nie robi tego zbyt efektywnie, lepsza jest jazda. Dlatego jeśli nie dojeżdżasz do biura, przejedź się od czasu do czasu choćby i do sklepu.

Oczywiście, czasami to niemożliwe. Co wtedy robić? 

uruchamianie
Pamiętajmy o regularnym uruchamianiu auta

Bardzo dobrym pomysłem jest kupno tak zwanej ładowarki podtrzymującej. Jest to jednak opcja wyłącznie dla osób, które mają ją gdzie podłączyć: czyli tych z własnym garażem lub z miejscem parkingowym, przy którym znajduje się gniazdko.

Wszyscy inni są „skazani” na długi postój samochodu bez akumulatora. Powinien on zostać odłączony. By to zrobić, należy odpiąć klemę. Najpierw odpinamy minus, później plus. Przy podłączaniu robimy – uwaga! – odwrotnie. Przed podpięciem akumulatora warto wyczyścić styki, nawet tylko wodą, a potem dokładnie wszystko wysuszyć. Taki zabieg „higieniczny” może pomóc w zwiększeniu efektywności akumulatora, bo gdy połączenie z instalacją elektryczną jest niepełne, działanie staje się gorsze.

Jeśli auto ma długo stać, nie zaciągaj „ręcznego”

hamulce
Hamulec ręczny może spowodować więcej problemów po długim nieużytkowaniu

Mimo wszystko, postaraj się czasami przejechać autem albo przynajmniej sprawdzić, w jakim jest stanie. A jeżeli nie jeździsz swoim samochodem, bo po prostu ci się znudził, ewentualnie przestał odpowiadać twoim potrzebom… sprawdź ofertę używanych, godnych zaufania modeli na stronie Spotawheel

Michał