Kochamy samochody
Napęd stały, dołączany, Haldex, Torsen… te wszystkie określenia mogą brzmieć tajemniczo. Wyjaśnimy między innymi, co oznacza, że napęd 4×4 jest dołączany automatycznie albo jak działa AWD w autach hybrydowych.

Napęd na przód czy na tył: co jest lepsze? Dyskusje na ten temat mogą trwać do rana, ale prędzej czy później do rozmowy może się włączyć ktoś, kto powie, że tak naprawdę wygrywa napęd na cztery koła. Właściwie trudno odmówić mu racji, ale warto pamiętać, że typów takiego napędu jest mnóstwo i każdy ma inne wady i zalety. Zacznijmy od początku.

Napęd 4×4 to rozwiązanie, które z całą pewnością doceni większość kierowców. Nie każdemu jest jednak tak naprawdę potrzebne. Jakie są jego wady i zalety? Wyjaśniamy to w tym wpisie: https://blog.spotawheel.pl/wady-i-zalety-napedu-4×4/.

Napęd dołączany ręcznie – jak działa?

Oto nazywany „klasycznym”, najprostszy typ napędu, spotykany głównie w starszych samochodach terenowych. Zasada użytkowania dołączanego napędu bez centralnego dyferencjału jest następująca: korzystamy z niego tylko wtedy, gdy jesteśmy… w tarapatach. Taki napęd może być używany tylko na miękkiej, grząskiej nawierzchni, na przykład w terenie, podczas wyjeżdżania z piasku albo ze śnieżnej zaspy. Nie należy dołączać drugiej osi w czasie jazdy na przyczepnym asfalcie. Powstają wtedy zbyt duże naprężenia w napędzie i nawet pomimo tego, że opisany typ 4×4 jest trwały, prędzej czy później na pewno dojdzie do awarii. Poza tym, taki wóz ze spiętym napędem, gorzej skręca, a do uszu kierowcy dochodzą specyficzne odgłosy.

Klasyczny samochód terenowy z napędem na cztery koła.
Klasyczne auta terenowe korzystają z napędu 4×4 dołączanego ręcznie

Jak dołączyć napęd? Gdy kierowca takiego samochodu dojdzie do wniosku, że przyda mu się dodatkowa, napędzana oś (w tego typu autach zwykle napęd wędruje wyjściowo na tył, a dołączany jest przód), musi się zatrzymać, wrzucić luz lub bieg „N” w przypadku automatycznej skrzyni biegów, a następnie przełączyć specjalną dźwignię lub pokrętło w aucie w odpowiednią pozycję. W najstarszych i najbardziej prymitywnych wozach tego typu, trzeba było wyjść i ręcznie przełączyć piastę przy kołach.

Zalety tego typu napędu to dość prosta konstrukcja i wysoka skuteczność w terenie. Gdzie można spotkać takie 4×4? Przede wszystkim w „klasycznych” autach terenowych, a nie SUV-ach, w rodzaju Nissana Patrola, a także w pickupach, takich jak np. Mitsubishi L200 czy Nissan Navara.

Stały napęd na cztery koła: zasada działania

Skoro ręcznie dołączany napęd ma swoje wady, może lepiej zwrócić uwagę na modele ze stałym? Można i tak! Tego typu rozwiązanie widuje się np. we większości modeli marki Subaru, a także np. w niektórych Audi z układem Quattro i silnikiem umieszczonym wzdłużnie. Co ważne, „stały” oznacza, że rozdział momentu obrotowego między osiami jest zawsze taki sam… co czasami, choć nie zawsze oznacza, że mówimy o proporcjach 50:50.

Czy kierowca ma wpływ na działanie napędu? Nie, wszystko dzieje się tutaj bez jego udziału. W dużym uproszczeniu, napęd z silnika trafia przez skrzynię biegów do mechanizmu centralnego, a następnie wędruje do mechanizmów przedniej i tylnej osi. Znany zwłaszcza fanom produktów koncernu VAG mechanizm typu Torsen to odmiana szpery – samoblokujący się mechanizm różnicowy, który rozdziela moment między osiami.

Zalety takiego napędu to m.in. doskonałe zachowanie samochodu na mokrym asfalcie czy na śniegu. Niekoniecznie jest to jednak optymalne rozwiązanie w teren. Wadą może być zwiększenie spalania. Przy stałym napędzie należy także pamiętać, by wszystkie opony były nie tylko tej samej marki i typu, ale i by były w takim samym stopniu zużyte. Wszelkie różnice mogą spowodować awarie mechanizmów.

Napęd 4×4 dołączany automatycznie

Oto najczęściej spotykane w nowszych, osobowych autach rozwiązanie. Taki napęd często jest realizowany przez sprzęgło wielopłytkowe Haldex. Rozwiązanie to opracowano jako mniejszą, tańszą i mniej skomplikowaną alternatywę dla Torsena. Haldex doczekał się wielu udoskonaleń i kolejnych generacji, z których każda kolejna pracuje szybciej i lepiej.

Jeep Renegade z napędem na cztery koła dołączanym automatycznie.
Jeep Renegade posiada zaawansowany napęd na cztery koła dołączany automatycznie

Jak to działa? Napęd jest dołączany wtedy, gdy samochód „stwierdzi”, że przydałoby się zaprzęgnąć do pracy drugą oś. Dzieje się to na podstawie informacji zbieranych przez czujniki, które np. wykrywają poślizg któregoś z kół. W zależności od danego rozwiązania, na jedną oś – a czasami nawet na jedno koło – może trafiać nawet 100 proc. momentu obrotowego.

Większość z napędów tego typu działa do określonej prędkości, zazwyczaj 30-50 km/h. W niektórych da się ręcznie wywołać „zblokowanie” napędu, w innych nie ma takiej możliwości i o wszystkim decyduje komputer.

Zaletą takiego napędu jest dość niska waga dodatkowych elementów. Oprócz tego, napęd nie działa, gdy jest… niepotrzebny. Podczas spokojnej jazdy ze stałą prędkością, silnik napędza tylko „wyjściową” oś. Obydwie te rzeczy sprawiają, że nie ma zwykle zbyt wielkiej różnicy w spalaniu między takim samym samochodem z napędem na jedną oś i na dwie.

Wada to ograniczona przydatność większości takich napędów w terenie. To raczej rozwiązanie dla osób, które po prostu potrzebują dobrej trakcji, np. podczas szybkiego ruszania z drogi gruntowej, a nie dla offroadowców.

Duża część aut z napędem na cztery koła dołączanym automatycznie to crossovery. Czym się charakteryzują i co odróżnia je od SUVów? Więcej dowiesz się z tego artykułu na naszym blogu: https://blog.spotawheel.pl/crossover-jaki-to-samochod/.

Napęd 4×4 w samochodach hybrydowych i elektrycznych

Na rynku jest sporo aut hybrydowych, które wykorzystują którąś z technologii opisanych powyżej, zwłaszcza dołączanego i stałego napędu. Ostatnio jednak coraz częściej pojawia się w nich rozwiązanie, w którym przy drugiej osi, zamontowany jest mały silnik elektryczny. Jego zadaniem jest włączanie się w pewnych sytuacjach, w których potrzebne jest „wsparcie” i lepsza trakcja. Jeszcze częściej podobny układ można spotkać w autach elektrycznych. Niektóre projekty zakładają nawet cztery osobne silniki, po jednym do napędzania każdego koła.

Samochody hybrydowe również występują w wersji z napędem 4x4.
Samochody hybrydowe z napędem na cztery koła zyskują na popularności

Bardzo możliwe, że popularyzacja „alternatywnych” typów zasilania doprowadzi do rewolucji również w kwestii przenoszenia mocy na koła. Jak na razie, opinie użytkowników tego typu wozów są pochlebne, choć – ponownie – nie jest to raczej napęd, które sprawdzi się w ekstremalnych warunkach, z dala od utwardzonego szlaku. Warto go jednak mieć, bo auta „zelektryfikowane” potrafią mieć ogromny, dostępny od razu moment obrotowy, co oczywiście wpływa na ich trakcję.

Podsumowując: napęd dołączany ręcznie sprawdzi się w samochodach, które faktycznie wyjeżdżają w teren. Stały zapewni doskonałe właściwości i osiągi na asfalcie, a dołączany pomoże w zimowych tarapatach lub podczas dojazdu na działkę.

Ważne, by dbać o napęd 4×4

Napęd – niezależnie od jego typu i konstrukcji – wymaga mniej lub bardziej zaawansowanych zabiegów serwisowych, sprawdzania jego stanu i – czasami – np. wymiany oleju w skrzyni rozdzielczej. Przed zakupem używanego auta 4×4 warto sprawdzić, czy auto faktycznie rusza bez zbędnego buksowania i czy z napędu nie wydobywają się dziwne dźwięki. Uwaga: zdarzają się nawet „pułapki” w rodzaju samochodów – głownie z rynku USA – które, choć wyglądają jak dobrze znane modele terenowe, mają napęd tylko na tył. Pół biedy, jeśli nabywca wie o tym przed zakupem i jest to podstawą do negocjacji ceny. Gorzej, gdy przekonuje się… tuż po zakopaniu się w piasku.

W poszukiwaniu sprawdzonych, regularnie serwisowanych aut bez żadnych pułapek i dziwnych wersji, najlepiej udać się do Spotawheel. Niezależnie od tego, czy szukamy wozu z napędem na przód, na tył czy na cztery koła.

Jeżeli rozważasz zakup auta z napędem 4×4, nasze propozycje niedrogich aut z takim rozwiązaniem przedstawiliśmy tutaj: https://blog.spotawheel.pl/niedrogie-auta-z-napedem-4×4-co-warto-wybrac/.

Paweł